Dostałem dość znaczną ilość maili od osób, które zaczynają czy dopiero zaczęły swoją przygodę z branżą ubezpieczeniową. W większości tych maili padają podobne jak nie te same pytania dlatego postanowiłem napisać ten post, który będę miał zamiar poszerzać wraz z kolejnymi pytaniami, wątpliwościami czytelników.'
Na samym wstępie należy powiedzieć, że jest to dość ciężka praca. Jednak daje możliwość praktycznie nieograniczonych zarobków.
Początkujący agent ubezpieczeniowy powinien korzystać z pomocy swojego kierownika, który go rekrutował. Jest to dość duża pomoc w początkowej fazie pracy i dlatego warto odbyć kilka spotkać ze swoim menedżerem.
Najważniejszą rzeczą, o której wspominałem na tym blogu, jest określenie swoich celów. Nie powinniśmy się bać określania swoich przyszłych zarobków. Po miesiącu pracy będziemy mogli określić ile musimy włożyć pracy aby ten cel zrealizować.
Czas poświęcony na pracy.
W moim wypadku mógłbym określić to już jako pracoholizm, ale mam dość wysokie cele. Na początku powinniśmy nieco przysiąść do pracy i dać z siebie wszystko. Początkowy okres jest dość trudny choćby ze względu na fakt, że nie potrafimy walczyć z obiekcjami klientów, łatwo się zniechęcamy, boimy się kontaktu z innymi ludźmi itd.
Koszty
Powinniśmy je ograniczać na każdym etapie. W moim przypadku najwięcej wydaje na paliwo do samochodu. Jednak jest to koszt, który muszę ponosić aby zarabiać. Przy pewnym etapie zarobków pomyślę nad czymś bardziej oszczędnym. Trzeba pamiętać, że pierwsza wypłata pojawi się dopiero w kolejnym miesiącu i to przeważnie w drugim tygodniu, o oznacza, że musimy być przygotowani na pokrycie zarówno kosztów obecnego miesiąca jak i praktycznie połowy kolejnego.
Aktywność.
Jest to nawiązanie do punktu związanego z czasem poświęconym na pracy, ale należy pamiętać, że w ubezpieczeniach zarabiamy typowo prowizyjnie. Dlatego nasze wynagrodzenie zależy tylko i wyłącznie od Naszej aktywności. Trzeba sobie wbić do głowy, że sprzedaż następuje na spotkaniu z Klientem a żeby spotkanie mogło się odbyć musi zostać najpierw umówione - co jest chyba najbardziej czasochłonnym zadaniem w tej pracy. Należy również pamiętać, że spotkań musimy umówić dużo. Część się nie odbędzie, zostanie przełożonych. Dlatego nie ma co się nastawiać na umówienie jednego spotkania. Musimy ich mieć znacznie więcej. Najsensowniejszym rozwiązaniem jest ciągłe umawianie spotkań. Dlatego w początkowej fazie Naszej pracy, powinniśmy codziennie przychodzić do biura i dzwonić. Jeśli nie ma cię w biurze to oznacza, że jesteś na spotkaniu. I tak to powinno działać. Jeśli podejdziesz do tego w taki sposób jestem pewien Twojego sukcesu. Po pewnym czasie wchodzi to w krew i jeśli od samego początku wejdziesz w taki sposób pracy później będzie to dla ciebie normalne.
Rotacja pracowników.
W branży ubezpieczeniowej obserwuje się dość dużą rotację pracowników. Na szkoleniu wprowadzającym siedzicie w grupie 20 osobowej a za miesiąc zostanie Was już tylko dziesięciu, ale to jeszcze nie koniec - po kolejnym miesiącu będzie was już tylko garstka. Jest to dość specyficzne dla tej branży. Głównej przyczyny szukałbym w motywacji. Jeśli po pierwszym miesiącu nie uda Nam się dokonać żadnej (lub wymaganej) sprzedaży to Nasze morale drastycznie spada. Oczywiście nie jest to Nasza wina a raczej osób, które są nad nami. To właśnie kierownicy zespołów powinni Nas stale motywować w początkowym okresie. Powinni od Nas wymagać, powinni Nas również rozliczać.
I nie ma się co tu złościć, że jesteśmy właścicielami własnych działalności - bo tak naprawdę nic to nie oznacza - jeśli wiesz ile chcesz zarabiać i w jakim celu pracujesz w ubezpieczeniach to wymagania stawiane przez Kierowników traktujesz jak poprzeczkę, którą zawsze chcesz przeskoczyć. Należy bezwzględnie pamiętać, że ta praca to ciągle realizowanie planów sprzedażowych.
Jest dużo kwestii do omówienia, związanych z początkami pracy agentów ubezpieczeniowych. Dlatego jeśli chciałbyś Czytelniku o cokolwiek zapytać to proszę o pytanie w komentarzach lub o przesłanie ich na maila.
piątek, 21 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
chciałabym spytac o to, jak wyglada dzien agenta ubezpieczeniowego (oczywiscie, w godzinach pracy;). jak to konkretnie wyglada. super byloby, gdyby napisal Pan to w formie pamietnika, dosc szczegolowo.
OdpowiedzUsuń na zawszedzien agenta wygląda tak, że wstajesz rano wybierasz sobie miejsce i cel , idziesz i sprzedajesz. Np. przed losowaniem ofe idziesz po galeriach i szukasz szczescia, obserwujesz ogloszenia o prace np. przyjme na staz itp. Przy robieniu ofe czesto nadarza sie szansa na życiówke. Jests firma więc dzialasz kreatywnie nikt Ci nie da receepty. PS chodzenie po mieszkaniach i dzwonienie z ksiazki tel. nie ma sensu. Kontakt oko w oko to podstwawa.
OdpowiedzUsuń na zawszeCo znaczy chodzisz po galeriach czy obserwujesz ogłoszenia o stażach? Zaczepiasz ludzi, czy przypadkiem nie mają jeszcze OFE, czy co głupsze, wystajesz pod tą firmą i czekam aż przyjmie stażystę? :D
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam
OdpowiedzUsuń na zawszeMam pytanie - jak szybko możliwe jest u Ciebie w TU wystawienie polisy na życie, chodzi mi dokładnie o polisę - ubezpieczenie uniwersalne połączone z długoterminowym budowaniem kapitału
pozdrawiam